Kompozycja obrazu czy harmonia dźwięku?
To zależy, jaki talent mamy na myśli — plastyczny czy muzyczny. W obu przypadkach chodzi o jednoczesność wielu jakości. W malarstwie: koloru, plamy i linii. W muzyce: skali brzmienia, obejmującej jeden lub wiele instrumentów. Liczy się także poczucie jakości optymalnej. Może ona być:
1. Obiektywna — czyli możliwa do odkrycia,
2. Oparta na wzorcu — a więc możliwa do studiowania,
3. Subiektywna — wynikająca z osobistych upodobań.

Widać wyraźnie podobieństwa. Dzieje się tak, ponieważ zarówno w plastyce, jak i w muzyce potrzebny jest talent — a ten ma swoje charakterystyczne cechy. Utalentowani plastycy i muzycy mają dostęp do szczególnego zbioru walorów: wizualnych lub dźwiękowych, zależnie od dziedziny.
W czasie, gdy Polska rozbrzmiewa muzyką Chopina, warto zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w to, co łączy te dwie dziedziny sztuki: plastykę i muzykę. Czy to w plamie koloru, czy w brzmieniu akordu, talent zawsze szuka jednoczesności — tej ulotnej chwili, w której wszystko jest na swoim miejscu. Niech Konkurs Chopinowski będzie nie tylko świętem muzyki, ale także przypomnieniem, że piękno posługuje się wieloma językami.