Sztuka przejrzysta to kierunek w malarstwie oparty na twórczości zakorzenionej w talencie i w zwykłym, naturalnym doświadczeniu życiowym. Jej materiałami są: talent, doświadczenie, farby, spoiwa i różne rodzaje podobrazi. Metodą jest warsztat pracy twórczej, rozumiany jako sposób organizowania procesu, a nie cel sam w sobie. Narzędziami pozostają pędzle, szpachle i inne przybory malarskie, a także rysunkowe.
Sztuka przejrzysta nie wymaga nowego języka, deklaratywnego „przełomu” ani emocjonalnego ekshibicjonizmu. Nie potrzebuje „przerabiania traumy” ani dramatyzowania biografii. W tej postawie twórczej doświadczenie jest materiałem, a nie tematem, warsztat — metodą, a nie popisem, a forma — kompozycją, a nie programem.
Cechuje ją dojrzałe uproszczenie, brak zbędnych warstw oraz przejrzystość intencji, która nie narusza chronionej sfery prywatnej artysty. To twórczość, która nie wymaga spadania na egzystencjalne dno, by powstało dzieło o obiektywnej wartości.
Dzięki takiemu podejściu sztuka przejrzysta pozwala stopniowo odchodzić od prac plastycznych tworzonych wyłącznie w celach dekoracyjnych. Zamiast tego proponuje malarstwo, w którym przejrzystość formy ujawnia prawdziwe talenty — a to realnie podnosi walory inwestycyjne takich prac. Celem sztuki przejrzystej jest tworzenie obiektywnie lepszych jakościowo obrazów, które nie popadają w dekoratywność, lecz dzięki klarowności i uczciwości formy otwierają nowy rynek sztuki — dostępny dla szerszego grona odbiorców, nie tylko profesjonalnych kolekcjonerów.
Dwa typy „wpływów” na wyobraźnię są angażowane do malowania obrazów: talent lub stres. Malarstwo przejrzyste, a więc obrazy tworzone talentem, mogą zostać kiedyś dziełami sztuki. Obrazy zakorzenione w stresie są zawsze falsyfikatami obrazów namalowanych przy użyciu talentu. Te drugie mogą zostać okrzyknięte dziełami sztuki, ale nigdy nimi nie są. Jeśli angażowany jest talent i stres, trzeba nauczyć się rozpoznawać te dwa wpływy i dla stresu znaleźć inne zajęcie.
Data powstania kierunku jest datą ostatecznego sformułowania definicji: 23 lutego 2026 r.
Twórcą kierunku jest mgr Renata Krzycka (wcześniej Kucharska).
Artysta tworzący sztukę przejrzystą — przykład
Jeśli miałabym podać przykład artysty tworzącego sztukę przejrzystą, mogłabym powiedzieć o osobie, która po całkowitym usunięciu skutków porażenia splotu barkowego nie przypuszczała, że po wielu latach jakiś ślad problemu wróci, a jednak tak się stało: nerw nagle odezwał się niespodziewanym tikiem w czasie malowania obrazu Matki Bożej w technice temperowej. To żmudna i trudna technika, a ten tik wytworzył na karnacji barwną szramę. Usunięcie tej kolorowej kreski zajęło zbyt wiele czasu. Potem okazało się, że nie był to jednorazowy przypadek, więc jednak trzeba było uwzględnić w życiu zawodowym przewidywanie takich nieoczekiwanych wydarzeń. Marzeniem tej malarki było w późniejszych latach życia malować temperą portrety Matki Bożej. Można było zawalczyć o rękę, ale można było zrezygnować z tego marzenia, rozejrzeć się po własnych malarskich zainteresowaniach i wybrać dla siebie coś innego. Jedno i drugie podejście jest dobre w sztuce przejrzystej. Nie angażuje się w sprawy emocji i uczuć na takie tematy, ponieważ zajmuje się twórczością.
Sztuka przejrzysta, gdyby mogła mówić, powiedziałaby: „Porzuć to, co cię boli, a zajmij się wreszcie malowaniem dobrych obrazów”.
Terapia sztuką, gdyby mogła mówić, powiedziałaby natomiast: „Wejdź w to, co cię boli, a jeśli przy okazji namalujesz dobry obraz, to przecież nic nie szkodzi”.
Sztuka przejrzysta jest owocem wieloletnich przemyśleń. Pierwsza koncepcja nowego kierunku w malarstwie powstała w 2012 roku. Tamta koncepcja nie przepadła całkowicie, jakieś jej ślady „żyją” w tej nowej. Sztuka przejrzysta w przyszłości może się okazać strażniczką sztuk pięknych, żeby jednak nie stały się terapeutycznym wykwitem, a pozostały „sobą”.
Czy sztuka przejrzysta niesie jakąś pomoc?
Tak, pomaga usuwać niszczące, toksyczne oszczerstwo rzucane osobom z dobrze przez profesjonalne wykształcenie uformowanym talentem plastycznym, które obiektywnie w życiu przeszły bardzo wiele (albo osobiście, albo będąc świadkiem makabrycznych wydarzeń) polegające na wmawianiu im i potencjalnym inwestorom, że ich twórczość stała się „tylko autoterapią”, gdyż rzekomo nie było innego wyjścia z tego typu życiowego impasu, a „zwycięstwem tych ludzi być może jest to, że nie piją, ale na pewno nie ich sztuka po takich ciężkich przejściach”. Sztuka przejrzysta uderza dokładnie w ten typ nieuczciwej konkurencji, ujawniając ją i demaskując.
Przewidywana cena za taką „duchową walkę”?
Inwestycje w sztukę przejrzystą nie tworzą potencjału niebotycznych zysków po 100 latach, ale pewnie można oczekiwać jakiegoś w miarę „stabilnego wzrostu”.
