Pochwała piękna ciała 'soma’ w kontekście promocji naturalnych różnic w wyglądzie

Piękno to, jeśli jest bliskie aktualnie obowiązującego wzorca, jest oczywiste. Jeśli jednak nie jest pięknem idealnym, trzeba się chwilkę zastanowić, dlaczego nadal można uważać, że ciało ludzkie jest piękne, choć jest już stare, albo przykładowo grube, lub też jakoś kalekie. To, że wciąż jest piękne, na pewno nie jest oczywiste dla wszystkich, ale dla artystów profesjonalnych, czyli tych, którzy wiele godzin przez kilka lat spędzili w pracowniach malarstwa i rysunku na uczelniach artystycznych studiując to piękno, tak. To piękno jest oczywiste, gdyż to jest piękno żywej formy; żywej także swoją życiową historią.

Można więc narysować czasem karykaturę, gdyż nie ujmuje to piękna, a tylko czyni czasem żart, albo głębszą artystyczną wypowiedź. Można też poświęcić nawet wiele godzin na studium aktu, ponieważ w ciało ludzkie udaje się wpatrywać przez wiele godzin z powodu pracy twórczej i artysta wcale się nie nudzi. Modele — żywi ludzie, którzy zarabiają na swoje utrzymanie, pozując do aktu — wiedzą dobrze, że taka praca jest dla nich całkowicie bezpieczna, gdyż w żaden sposób nie uwłacza ich godności. Cieszą się, że pomagają kształcić się talentom.

W związku z takim moim doświadczeniem artysty malarza chciałabym podzielić się — z pewnością ryzykownym — pomysłem na afirmację piękna naturalnego ludzkiego ciała w naszej katolickiej i polskiej kulturze. Byłoby to nowe dobro narodowe, a także turystyczna atrakcja! Byłby to nowy zawód, który roboczo nazwałam zawodem ciałoniosa. Ciałonios i/lub ciałonioska pracowaliby w taki sposób, że od czasu do czasu, albo bardzo rzadko, w ustalonych z pracodawcą przestrzeniach społecznych, które nie tworzyłyby szoku, a tylko zaciekawienie i zdumienie, przechadzaliby się… nago. Po to, żeby pielęgnować społeczną akceptację dla ludzkiego naturalnego ciała. Musiałby jednak zaistnieć jeden warunek: nagość taka musiałaby być całkowita, gdyż — jak pewnego razu powiedział mój profesor od malarstwa na zajęciach na Akademii Sztuk Pięknych w latach 1989-1994 — tylko całkowita nagość nie jest erotyczna.

Więcej myśli i ludzkim soma można przeczytać na witrynie poświęconej afirmacji ludzkiego życia i ludzkiej godności.

Przewijanie do góry